tu panuje obłuda, hipokryzja i roszczeniowość
dzień dobry i zapraszam do lewicy, wybierz swojego wojownika:
- dziadzia wąsacz któremu nikt nie powiedział że sld już nie istnieje
- kamil napierdalający czwartogęstościowe wywody na bluskaju nt. 8% i jak europa jest kurwa najlepsza
- klaud(ia) która tak bardzo kocha roboli że uczy się ukrainśkiego na duolingo (nigdy nie zobaczy osoby pracującej)
- niezidentyfikowany użytkownik skłotu. jedyne co potrafi zorganizować to parasol w dupie. propsy bo bynajmniej cokolwiek robi
- piwniczarz który po latach cenzo i akodinu nieironicznie poszedł w chrystosocjalizm
>taguj siebie
>>764678nie jest ukrainśki na Duolingo xD
Ciekawe, ile lat ma pytający/a? Mój dziadek (1910 - 1994) zawsze mawiał: "za sanacji brud, smród i wszy, za komuny elektryka, szkoły i lekarze". Tak to pamiętał, i myślę, że miał rację. Trudno powiedzieć, co by było, gdyby Polska poszła inną ścieżką rozwoju, ale stało się jak się stało. Osobiście bardzo dobrze pamiętam czasy komuny. W latach 70-tych mojej rodzinie żyło się bardzo dobrze. W niedziele dostawałam chałwę i miałam "chodzącą" lalę Zoję. W latach 80-tych było ciężko, ale była świetna muzyka (Republika, Oddział Zamknięty) i można było chodzić na wagary do parku. W sumie cieszę się, że nie jestem nastolatką teraz z wszechobecną cenzurą mediów społecznościowych. Pewnie byłabym anorektyczką albo wielorybem. A tak przynajmniej, po PRL-owskim dzieciństwie łatwo mi zachować normalną wagę.